FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Galerie   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj     
Seriale
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.antsweet.fora.pl Strona Główna :: Hobby
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lisa
Jolanta Rutowicz



Dołączył: 01 Sie 2008
Posty: 680
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Częstochowa

PostWysłany: Nie 19:56, 09 Sie 2009    Temat postu:

Strasznie schizowaty ten House. Chyba zacznę oglądać. Już kilka osób mi polecało, a jestem pod wpływem "Rejsu", więc...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Rinnel
Straszny Forum



Dołączył: 28 Gru 2008
Posty: 925
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 13:22, 11 Sie 2009    Temat postu:

Próbuję się zabrać za House'a, ale coś mi nie wychodzi. Mam pytanie, czy te odcinki są ze sobą jakoś ściśle powiązane, czy można je sobie oglądać nie po kolei? A jeśli można, to który to był odcinek z tą hermafrodytą? ^^"
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Furia
Trzecia ręka



Dołączył: 28 Sie 2008
Posty: 1267
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: z uOsiedla
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 13:31, 11 Sie 2009    Temat postu:

Najlepiej oglądać od początku, ponieważ oprócz różnych przypadków medycznych, które są inne w każdym odcinku, fabułę serialu scalają perypetie głównych bohaterów. Trudno będzie Ci się zorientować kto jest kim, ale zobaczenie na początek jednego, przypadkowego odcinka nie powinno zbytnio zaburzyć odbioru serialu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kazuś
Mroczny zaklinacz klawiatury



Dołączył: 16 Kwi 2008
Posty: 2177
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Z Niska

PostWysłany: Śro 15:19, 19 Sie 2009    Temat postu:

A ja mam pytanie odnośnie CSI Miami: Ściągnęłam coś, co miało być pierwszym sezonem, ale mam wątpliwości czy na pewno było. Wątpliwości mam dlatego, że w pierwszym odcinku jakaś kobieta wraca do służby po śmierci męża. I właśnie ta śmierć męża jest tak po macoszemu potraktowana, jakby widz powinien ją znać z poprzedniej serii. Tak się ma zaczynać czy ściągnęłam inną serię? Chcę teraz zacząć ściągać drugą, ale jeśli okaże się, że to właśnie była druga, to poszukam pierwszej.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ktosza
Porn



Dołączył: 13 Wrz 2008
Posty: 476
Przeczytał: 57 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: somewhere over the rainbow...
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 17:16, 24 Sie 2009    Temat postu:

CSI nie oglądam, ale surfthechannel twierdzi, że pierwszy sezon powinien zaczynać się od odcinka o samolocie, który się rozbija, a ofiara zostaje znaleziona w pewnej odległości od niego. Jeśli Ci to pomoże.

A ja mam pytanie do ludzi, którzy oglądają House'a: oglądacie też "Scrubs"? (Polski tytuł: "Hoży doktorzy". Nie pytajcie, skąd go wzięli...) Mi się zdarzało od czasu do czasu, ale dopiero niedawno się wciągnęłam. Jest to niby sitcom, ale naprawdę bardzo fajny, poczucie humoru nie spada nisko, jak to się w sitcomach zdarza, poza tym jest też trochę scen i wątków poważnych i naprawdę wzruszających (nawet dla mnie, istoty ponad normę krajową cynicznej), poprowadzonych przy tym naprawdę dobrze.
Zdarza się że bohaterowie robią coś takiego, że człowiek zaczyna się zastanawiać ile mają lat i jak skończyli szkołę medyczną, ale rzadko, chociaż główny bohater jest cokolwiek ciapowaty.
Pytanie skierowane jest do fanów House'a głównie dlatego, że jednym z ważniejszych bohaterów jest doktor Cox, na którego wiele ludzi reaguje różnymi wariacjami zdania "OMG, oni kompletnie skopiowali go z House'a!". Co jest trochę nielogiczne, bo pierwszy sezon House'a powstał w 2004 roku, a Scrubs - w 2001.
W każdym razie obaj:
- są zgryźliwi i cyniczni,
- źle traktują swoich podwładnych,
- ... chociaż tak naprawdę są do nich przywiązani (różnica - Cox potrafi czasem to pokazać),
- oglądają kiepskie telenowele medyczne, korzystając ze szpitalnego telewizora,
- są świetnymi doktorami, cieszącymi się wielkim autorytetem,
- nie mieli dobrych relacji z rodzicami

Zasadnicza różnica między nimi polega na tym, że Cox nie traktuje pacjentów tak źle jak House, i nie ukrywa, że się o nich troszczy. Nie wiem czy to chwilowe, ale przebił House'a w moim prywatnym rankingu ulubionych telewizyjnych doktorów :)

Leci na Comedy Central, codziennie chyba, w okolicach 19, dwa odcinki pod rząd.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Falka
Psychopatyczna Mangusta



Dołączył: 24 Maj 2008
Posty: 673
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: z czeluści Tartaru
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 17:52, 24 Sie 2009    Temat postu:

I puszczają ostatnio puszczają jeszcze o 22. Też dwa odcinki.
Jak House robi się mniej cyniczny i bardziej milczący (cholerna piąta seria, przez którą mam wrażenie, że z tego robi się telenowela), tak Cox jest zaglibisty, a cały serial trzyma poziom.
Jest to jeden z nielicznych seriali jakie oglądam i jakoś nie żałuję.

A czy oglądał ktoś "Teorię wielkiego podrywu" (ang. "Big Bang Theory")?
Nauczyciel od fizyki z mojego LO twierdzi, że jest genialne, ale jakoś nie mogę się przemóc.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Szapi
Japończyk



Dołączył: 16 Kwi 2008
Posty: 775
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ale że co?
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 16:04, 27 Sie 2009    Temat postu:

Co do seriali, to dodam swoje trzy grosze, o tym, czym ja się ostatnio katuję, jak akurat gdzieś dorwę. Otóż, "Przyjaciele", na zawsze i na wieki - uwielbiam. Może do inteligentnych nie należy, ale za to jak przy nim rżę ze śmiechu. Do tego, na dokładkę, "Nie ma to jak hotel", którym się przez ostatnie noce katuję. Za wysoki poziom to to nie jest, ale zajmuje czas i jest nawet zabawny ;)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Rinnel
Straszny Forum



Dołączył: 28 Gru 2008
Posty: 925
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 21:14, 27 Sie 2009    Temat postu:

Nie ma to jak hotel? Miałam nieprzyjemność obejrzeć jeden odcinek. Straszne...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Szamanka
Joanna Trygulgul



Dołączył: 17 Sty 2009
Posty: 327
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Castle Oblivion
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 22:09, 27 Sie 2009    Temat postu:

Rinnel napisał:
Nie ma to jak hotel? Miałam nieprzyjemność obejrzeć jeden odcinek. Straszne...


Mnie tym dręczyła kumpela, jak była u mnie... cóż, lepsze to niż Hannah Montana. Nawet zabawne... tylko dubbing całkiem zbędny.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Rinnel
Straszny Forum



Dołączył: 28 Gru 2008
Posty: 925
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 22:52, 27 Sie 2009    Temat postu:

Między innymi właśnie ten dubbing jest straszny. Ale jeśli chodzi o zabawność tego serialu, ta albo am coś nie tak z poczuciem humoru, albo trafiłam na zły odcinek.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Szapi
Japończyk



Dołączył: 16 Kwi 2008
Posty: 775
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ale że co?
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 18:54, 28 Sie 2009    Temat postu:

Dubbing? O rany, ja oglądam albo z napisami, albo z lektorem, z dubbingiem na szczęście nie ;)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ktosza
Porn



Dołączył: 13 Wrz 2008
Posty: 476
Przeczytał: 57 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: somewhere over the rainbow...
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 21:26, 28 Sie 2009    Temat postu:

Rinnel napisał:
Między innymi właśnie ten dubbing jest straszny. Ale jeśli chodzi o zabawność tego serialu, ta albo am coś nie tak z poczuciem humoru, albo trafiłam na zły odcinek.

Wiesz... To jest Disney. Nie mówię, że Disney to koniecznie beznadziejne poczucie humoru, ale... specyficzne. Ja osobiście humoru disneyowskiego nie trawię (pewnie dlatego, że wychowałam się na Monty Pythonie), ale są ludzie, którym to odpowiada. Może po prostu się nie zaliczasz do nich.

Uzależniłam się od Scrubs, szlag. Za to obejrzałam dziś House'a i doszłam do wniosku, że kocham w nim wszystko... oprócz fabuły :>
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lisa
Jolanta Rutowicz



Dołączył: 01 Sie 2008
Posty: 680
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Częstochowa

PostWysłany: Pią 23:06, 28 Sie 2009    Temat postu:

A znacie takie głupie coś, Beavis i Butt-head? Ja się tym właśnie katuję. Odchamiacz to to nie jest. Humor trochę jak u moich kolegów z klasy. Jest jeszcze spin-off, Daria, za który też zamierzam się zabrać.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Szapi
Japończyk



Dołączył: 16 Kwi 2008
Posty: 775
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ale że co?
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 0:14, 29 Sie 2009    Temat postu:

Ktosza napisał:
Ja osobiście humoru disneyowskiego nie trawię (pewnie dlatego, że wychowałam się na Monty Pythonie), ale są ludzie, którym to odpowiada. Może po prostu się nie zaliczasz do nich. [...] Za to obejrzałam dziś House'a i doszłam do wniosku, że kocham w nim wszystko... oprócz fabuły :>

Monty Python - aaaa uwielbiam go! Nie spodziewałaś się hiszpańskiej inkwizycji, co? *rży jak koń*
Co do Housa, też dziś oglądałam, ale działa mi to jakoś na nerwy, chociaż jest genialny, to fakt.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Furia
Trzecia ręka



Dołączył: 28 Sie 2008
Posty: 1267
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: z uOsiedla
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 0:39, 29 Sie 2009    Temat postu:

"Darię" oglądałam jeszcze na MTV, jest uroczo anemiczna.
"Przyjaciół" uwielbiam i nie uważam, żeby był to tylko głupi sitcom.
Ostatnio zachwycam się "Seksem w wielkim mieście". Nigdy za tym serialem nie przepadałam, ale teraz zobaczyłam kilka odcinków i bardzo mnie ten serial wciągnął.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Czarna Kijana
Japończyk



Dołączył: 18 Kwi 2008
Posty: 764
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 3:38, 29 Sie 2009    Temat postu:

"Darię" widziałam kilka odcinków na VH1. Podobało mi się nawet.
Furio, trafne określenie.
"Przyjaciele" to wg. mnie jedyny sitcom, który prezentuje sobą naprawdę niezły poziom. Uwielbiam ich oglądać, ale nie zawsze mogę- wolę się w tym czasie spotykać ze znajomymi, póki jeszcze są wakacje.
Teraz odkryłam za to ciekawe programy na TVN Style- np. "Zawody", "Magiel towarzyski", "Jak dobrze wyglądać nago", "Słodki świat Rachel"... I wiele innych.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Rinnel
Straszny Forum



Dołączył: 28 Gru 2008
Posty: 925
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 11:10, 29 Sie 2009    Temat postu:

Ja "Przyjaciół" nigdy nie oglądałam. W Housie najbardziej lubię te perypetie bohaterów, pomimo, ze obejrzałam dopiero pierwszy sezon. Na początku lubiłam ich wszystkich, ale po jednym z odcinków znienawidziłam Roberta.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ktosza
Porn



Dołączył: 13 Wrz 2008
Posty: 476
Przeczytał: 57 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: somewhere over the rainbow...
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 11:30, 29 Sie 2009    Temat postu:

Szapi napisał:
Ktosza napisał:
Ja osobiście humoru disneyowskiego nie trawię (pewnie dlatego, że wychowałam się na Monty Pythonie), ale są ludzie, którym to odpowiada. Może po prostu się nie zaliczasz do nich. [...] Za to obejrzałam dziś House'a i doszłam do wniosku, że kocham w nim wszystko... oprócz fabuły :>

Monty Python - aaaa uwielbiam go! Nie spodziewałaś się hiszpańskiej inkwizycji, co? *rży jak koń*

Faktycznie, nie spodziewałam się :D

Cytat:
Jest jeszcze spin-off, Daria, za który też zamierzam się zabrać.

Darię strasznie chwalą ludzie na tvtropes.org, więc od jakiegoś czasu planuję się za to zabrać. Coś mi nie idzie.

Cytat:
Na początku lubiłam ich wszystkich, ale po jednym z odcinków znienawidziłam Roberta.

Chase'a, znaczy? Też tak miałam w pierwszym sezonie (po tym odcinku z grubą dziewczynką, prawda?), ale mu przejdzie, potem jest najbardziej uroczy z nich wszystkich :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lisa
Jolanta Rutowicz



Dołączył: 01 Sie 2008
Posty: 680
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Częstochowa

PostWysłany: Sob 11:34, 29 Sie 2009    Temat postu:

Jak byłam mała to lubiłam "Ally McBeal". A właściwie moja mama lubiła, a ja oglądałam razem z nią. "Przyjaciół" też pamiętam, ostatnio widziałam jakiś odcinek.
[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Rinnel
Straszny Forum



Dołączył: 28 Gru 2008
Posty: 925
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 11:43, 29 Sie 2009    Temat postu:

Też widziałam tego demotywatora, fajny jest.

Cytat:

Cytat:
Na początku lubiłam ich wszystkich, ale po jednym z odcinków znienawidziłam Roberta.


Chase'a, znaczy? Też tak miałam w pierwszym sezonie (po tym odcinku z grubą dziewczynką, prawda?), ale mu przejdzie, potem jest najbardziej uroczy z nich wszystkich :)
Ano, Chase'a. Tak, właśnie po tym odcinku. Najbardziej uroczy? Hm... TO, ze kablował, niezbyt mi się podobało, trudno mi teraz go sobie wyobrazić jako uroczego xD
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ktosza
Porn



Dołączył: 13 Wrz 2008
Posty: 476
Przeczytał: 57 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: somewhere over the rainbow...
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 11:48, 29 Sie 2009    Temat postu:

Zobaczysz :P

A ten demotywator jest genialny i taki prawdziwy. "Przyjaciół" nigdy nie lubiłam, chociaż próbowałam parę razy do nich podchodzić. Trochę zbyt toporny humor, no i NIENAWIDZĘ nachalnego śmiechu z taśmy. Chociaż to ostatnie to nie wina serialu przecież.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Furia
Trzecia ręka



Dołączył: 28 Sie 2008
Posty: 1267
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: z uOsiedla
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 15:02, 29 Sie 2009    Temat postu:

Jak można nienawidzić Chase'a. Akurat ten cały meczący wątek o grubym sponsorze wymuszał na nich takie, a nie inne działania. Teraz są jeszcze zmotywowani by zrobić wszystko dla tej pracy, całe szczęście się opamiętają. Gdybyście całe życie poświęcili na to, by dostać się do najlepszej ekipy i leczyć najbardziej skomplikowane przypadki, też zrobiłybyście wiele by tej pracy nie stracić. Odcinek z grubą dziewczynką nie zrobił na mnie aż takiego wrażenia, żeby kogokolwiek znienawidzić. Może Chase nie wykazał się szczególna wrażliwością, ale House, co odcinek robi gorsze rzeczy, o których zapominamy tylko dlatego, że pacjent zostaje wyleczony. Nie oszukujmy się, małe Amerykanki z nadwagą spowodowaną chorobą zdarzają baaardzo rzadko. W Polsce, każdy, kto został z jakiegoś powodu przykuty do wózka, dalby wszystko by z niego zejść, w USA ludzie z ogromną nadwagą, sami kupują sobie wózki lub takie jakby skutery. Tam ten problem jest o wiele większy niż u nas.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Rinnel
Straszny Forum



Dołączył: 28 Gru 2008
Posty: 925
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 15:05, 29 Sie 2009    Temat postu:

Wiesz, Furio. Mnie to dotknęło, ponieważ sama mam podobny problem, tyle, ze u mnie nie jest to spowodowane chorobą.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Furia
Trzecia ręka



Dołączył: 28 Sie 2008
Posty: 1267
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: z uOsiedla
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 15:13, 29 Sie 2009    Temat postu:

Dla mnie to było takie szukanie wymówek: Nie próbujmy nic robić z problemem otyłości w naszym kraju, bo może oni są chorzy.
Ale to oczywiste, że podchodzimy emocjonalnie do rzeczy, które nas bezpośrednio lub pośrednio dotyczą. Przykładowo w "Przyjaciołach" irytuje mnie strasznie ta cała gloryfikacja posiadania potomstwa, każdy musi mieć parę i potomka, bo inaczej... no właściwie co? Jest gorszy, bo nie wpadł, jak Rachel z Rossem? Dlatego lubię "Seks w wielkim mieście", bo odnajduję tam wiele spraw, które mam na co dzień.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ktosza
Porn



Dołączył: 13 Wrz 2008
Posty: 476
Przeczytał: 57 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: somewhere over the rainbow...
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 15:23, 29 Sie 2009    Temat postu:

Akurat u mnie, jeśli chodzi o Chase'a nie podobało mi się to, jak traktował swoich współpracowników - nie House'a, który robił gorsze rzeczy w tym momencie, ale Cameron i Foremana, którzy chcieli trzymać się razem i się wspierać (bo wtedy zaczynał się ten wątek, że House musiał wywalić kogoś ze swojej ekipy), a Chase nie dość, że zaczął zachowywać się jak ostatni burak, to jeszcze dał się wciągnąć w gierki zarówno Voglera, jak i House'a. No i to wszystko przełożyło się na jego stosunek do pacjentki przy okazji.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Furia
Trzecia ręka



Dołączył: 28 Sie 2008
Posty: 1267
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: z uOsiedla
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 15:33, 29 Sie 2009    Temat postu:

To w ogóle było strasznie naciągane, że ten sponsor przyczepił się akurat Gregory'ego, a potem te całe gierki ze zwalnianiem. I jak zwykle poszkodowanym został Wilson. Potem się uspokoiło, aż do tej serii z castingiem. Dla mnie to było trochę żałosne. Z fabularnego punktu widzenia - zabawne, ale gdyby tak gdzieś było naprawdę - żałosne.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ktosza
Porn



Dołączył: 13 Wrz 2008
Posty: 476
Przeczytał: 57 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: somewhere over the rainbow...
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 16:12, 29 Sie 2009    Temat postu:

Uch! Miałam już 3/4 ślicznego posta o Housie, ale oczywiście są osoby, które nie potrafią zrozumieć zdania "ale nie zamykaj mi Mozilli" :/... Więc będzie nieco krócej, przepraszam.

W każdym razie - ja nie uważam, żeby to było zabawne z fabularnego punktu widzenia. To znaczy, Vogler może jeszcze, bo to było wcześnie, ale wszystkie te rzeczy, które scenarzyści planują, żeby nie było nudno i monotonnie i żeby fabuła szła do przodu strasznie mnie irytują. Bez przerwy próbują uzasadniać to, że House jest jaki jest, robią momenty "już jest zdrowy/szczęśliwy i będzie dobrze", żeby potem kopnąć go z całej siły i wrąbać w jeszcze gorszą sytuację, piętrzą idiotyczne przeszkody znikąd (to, co działo się w ostatnich odcinkach emitowanych przez TVP było wyjątkowo bez sensu) a w piątej serii podobno skupiają się głównie na tym, czym zajmują się niedojrzali i niewyżyci fani, to znaczy parowaniem każdego z każdym. Ja osobiście wolałabym oglądać serial skupiony bardziej na wątkach medycznych, nawet jeśli mają to być wątki wybitnie House'owe, czyli "no tak, po 20 minutach w końcu mamy sensowną diagnozę, ale zostało jeszcze drugie tyle czasu ekranowego, więc coś się musi skomplikować".

Niedługo scenarzystom skończą się dramaty do wplatania w życie bohaterów, i co wtedy...?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Rinnel
Straszny Forum



Dołączył: 28 Gru 2008
Posty: 925
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 17:36, 29 Sie 2009    Temat postu:

Ale zaraz... Przypomnijcie mi, czemu to Willson został poszkodowany? I w ogóle, wkurzyłam się na Gregory'ego, jak Cameron się z nim umówiła na randkę, a on ją odrzucił. Ale wiem, byłoby to takie nudne, gdyby byli razem xD
A schodząc troszkę z tematu. Zna ktoś z Was serial pt. Stargate?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kazuś
Mroczny zaklinacz klawiatury



Dołączył: 16 Kwi 2008
Posty: 2177
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Z Niska

PostWysłany: Sob 17:42, 29 Sie 2009    Temat postu:

Ja powiem tylko tyle. Czemu Tim Speedle zginął? Czemu mi to zrobili? Co ja im zawiniłam? Ja go tak lubiłam...
(Wiem, że nie z gruszki ni z pietruszki o tym piszę, ale właśnie obejrzałam odcinek, w którym ginie.)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Furia
Trzecia ręka



Dołączył: 28 Sie 2008
Posty: 1267
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: z uOsiedla
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 16:07, 07 Wrz 2009    Temat postu:

Ktosza masz absolutną rację, scenarzyści zaczynają kombinować jak aŁtorki. Chodziło mi właśnie o to, że scenarzyści starają się jak najbardziej uatrakcyjnić fabułę, ale niestety wychodzi im to fatalnie. Dla mnie najlepsza była pierwsza seria i najbardziej interesowały mnie te wszystkie choroby, naprawdę. Niestety, tacy jak ja są w mniejszości, bardziej atrakcyjne dla przeciętnego widza są perypetie bohaterów, co niestety powoli zaczyna się sprowadzać do "kto z kim". To samo zrobili z "Ostrym dyżurem", oglądając go obecnie na Polsacie, mam wrażenie, że ten szpital to dom schadzek, a kiedyś, dawno temu serial skupiał się głównie na pokazywaniu przypadków medycznych, a perypetie głównych bohaterów nie sprowadzały się do wymiany partnerów. Chociaż w sumie, jak się tak zastanawiam, to też dużo się działo prywatnie u głównych bohaterów, ale jakoś tak serial był bardziej medyczny. No nie wiem, takie wrażenie odnoszę. Podobnie jest z "Dexterem", najlepsze momenty serialu są eliminowane przez perypetie miłosne. W pierwszej serii denerwowała mnie Rita, w drugiej serii ta przeklęta Lila. A trzecia seria to już kompletna porażka. Były odcinki, które wręcz przewijałam, bo nic się nie działo istotnego dla akcji. Czy tylko mnie trzecia seria tak rozczarowała?
W zeszłym tygodniu skończyła się emisja dwóch bardzo ważnych dla mnie seriali. W piątek wzruszyłam się, kiedy zakończył się serial "Przyjaciele", kiedy zamknęli drzwi, to po prostu mnie aż zatkało. Sama byłam zaskoczona moją reakcją. Natomiast wczoraj zobaczyłam ostatni odcinek "Seksu w Wielkim mieście" i też mi się bardzo smutno zrobiło. Jedyny pozytyw ostatnich odcinków jest taki, że się bardzo fajnie kończą, rozwiązują się wszystkie wątki, które komplikowały się przez cały serial. Zakończenie "Seksu..." było bardzo pozytywne, ale nie zmienia to faktu, że było to zakończenie, będę musiała wypożyczyć film.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.antsweet.fora.pl Strona Główna :: Hobby Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następny
Strona 7 z 10

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
     www.antsweet.fora.pl: Przyległość blogowa.     
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group   c3s Theme © Zarron Media
Regulamin