FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Galerie   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj     
Sweet Sylwusia
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.antsweet.fora.pl Strona Główna :: Portale do stron różnych
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nizilka
Komciopożeracz



Dołączył: 16 Kwi 2008
Posty: 80
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Z Otchłani Piekieł

PostWysłany: Pon 15:03, 09 Cze 2008    Temat postu: Sweet Sylwusia

[link widoczny dla zalogowanych]

Ja nie wierzę.Tam jest tylko "rush".
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Hagath
Łup Grzebać



Dołączył: 17 Kwi 2008
Posty: 313
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Poznań

PostWysłany: Pon 15:55, 09 Cze 2008    Temat postu:

Staaare.

Ale do dziś nie mogę się zdecydować, czy to prowokacja, czy nie. Niby Rozmowy w Toku to nie Jerry Springer, żeby opłacać występujących za robienie z siebie idiotów, ale ta panienka jest jak chodząca karykatura nastolatki.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kazuś
Mroczny zaklinacz klawiatury



Dołączył: 16 Kwi 2008
Posty: 2177
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Z Niska

PostWysłany: Pon 16:39, 09 Cze 2008    Temat postu:

Gdzieś chyba w komentarzach na joe widziałam, że to jest czyjaś sąsiadka, więc prawdopodobnie istnieje.
Swoją drogą rzeczywiście stare.

A jak jesteśmy już przy Rozmowach w Toku to kilka miesięcy temu gość z Niska opowiadał, że jest prawiczkiem i się tego wstydzi. Nie ma to jak zrobić błazna z siebie przed całą polską, prawda? Teraz jak pokazuje się na osiedlu to tylko z kapturem naciągniętym na same oczy. http://youtube.com/watch?v=h4cxeQ6qyhc link do zapowiedzi odcinka. Niestety lokalnego bohatera nie ma. Tylko Drzyzga mówi, że jest rudy i ma 21 lat.


Ostatnio zmieniony przez Kazuś dnia Pon 16:44, 09 Cze 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Idi
Cytatomiotacz



Dołączył: 19 Kwi 2008
Posty: 538
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 17:28, 09 Cze 2008    Temat postu:

Czytałam kiedyś o tym na JM, a potem zobaczyłam link na tym forum. Zaciekawiona weszłam i muszę przyznać, że to zrobiło na mnie wrażenie. Takie, że założyłam o tym temat na forum ZigZapa, oto ten temat:
[link widoczny dla zalogowanych]
Polecam zobaczyć, nie dla autoreklamy, ale ten temat stawia Sylwysię w innym świetle, może warto się nad tym zastanowić. Nie komentuję mojej wypowiedzi, która poziomem raczej nie dorastała do wypowiedzi innych szanowanych użytkowników tego forum, radzę więc przeczytać temat od początku do końca.
Ponieważ ludzie często nie pomyślą, zanim nazwą ją pustym różowym plastikiem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kazuś
Mroczny zaklinacz klawiatury



Dołączył: 16 Kwi 2008
Posty: 2177
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Z Niska

PostWysłany: Pon 17:37, 09 Cze 2008    Temat postu:

Przeczytałam dyskusję i mam bardzo mieszane wrażenia, A raczej inaczej. Moje wrażenie się wyklarowało.
To co napisali forumowicze wydaje mi się być bronieniem Sylwusi za wszelką cenę. Owszem, w dużym stopniu jest dziecina, ale jest również pusta. Dziecko nie chce być seksowne. Syndrom Piotrusia Pana wiąże się z brakiem akceptacji własnej seksualności. Gdyby bała się dorosnąć to nie dążyłaby do tego, by być seksowną.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Hagath
Łup Grzebać



Dołączył: 17 Kwi 2008
Posty: 313
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Poznań

PostWysłany: Pon 17:43, 09 Cze 2008    Temat postu:

Mnie zastanawia jeszcze, gdzie ona się w tak różowej formie uchowała? Ja rozumiem, że w każdej szkole są grupki pseudo-lolitek, które nakręcają spiralę wzajemnej adoracji i mogą przez to nie zrozumieć, że ich zachowanie dość mocno odstaje od tego, co reprezentują sobą rówieśnicy... Ale nawet najbardziej "słitaśne" panienki, jakie miałam okazję poznać, kogoś takiego jak Sylwusia wyśmiałyby bez litości. Nawet one zauważyłyby przesadę.
A jednak bohaterka naszych rozważań musi mieć grupę koleżanek, które ją akceptują. Inaczej nie upierałaby się tak przy swoim wizerunku.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Idi
Cytatomiotacz



Dołączył: 19 Kwi 2008
Posty: 538
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 17:46, 09 Cze 2008    Temat postu:

Czy ja wiem? Powiedziała, że być sexy, to znaczy być fajnym, a na sugestię Drzyzgi, że to znaczy być gotowym do współżycia, stanowczo zaprzeczyła, mówiąc, że na nic takiego by się nie zgodziła.
I tak, ja róznież w wieku 10/11 lat chciałam być sexy o_O Ale wyrosłam z tego, wiadomo, że w tym wieku jest się głupim. Jakie to w stylu małej gówniary, mówić, ze chce się być sexy przy chłopakach. Mi niedawno przyniosła babcia kartkę z czasów gdy byłam prawdopodobnie w trzeciej klasie podstawówki i uczyłam koleżankę jak być nastolatką. Spadłam prawie z ławki (bo to było na mieście), gdy przeczytałam "przy chłopaku noś tylko miniówkę i biustonosz".
Będę raczej bronić Sylwii, bo wydaje mi się, że jest w niej więcej dziecinności niż pustości, nie jest plastikiem i prawdopodobnie, jeśli zabierze sie za nią jakiś psycholog, to z tego wyrośnie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kazuś
Mroczny zaklinacz klawiatury



Dołączył: 16 Kwi 2008
Posty: 2177
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Z Niska

PostWysłany: Pon 17:48, 09 Cze 2008    Temat postu:

Ale ona nie ma 10 lat! I o to tutaj chodzi. Nie chce uprawiać seksu, ale ma chłopaka. Chce się podobać. Lubi jak się za nią oglądają, lubi jak na nią gwiżdżą. Trzymam się tezy, że jest pusta, bo nie wmówisz mi, że jest tak głupia, by nie wiedzieć co te gwizdy i okrzyki mają znaczyć.

Ostatnio zmieniony przez Kazuś dnia Pon 17:48, 09 Cze 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Idi
Cytatomiotacz



Dołączył: 19 Kwi 2008
Posty: 538
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 18:04, 09 Cze 2008    Temat postu:

Myślę, że jej to imponuje, lubi się podobać. To nie jest aż takie dziwne, a biorąc pod uwagę, że zatrzymała się w rozwoju, to zachowuje się dokładnie tak, jak mała dziewczynka. Raczej, nie wiem, jaka Ty byłaś w młodym wieku, ale dziewczyny z podstawówki często takie są, właściwie, to spotkałam pełno pustych 10/11/12, nawet 13 latek, ale z tej pustości potem się wyrasta. Trochę pusta pewnie jest, ale nie sądzę, że jest plastikiem, to raczej wpływ otoczenia, które nią tak pokierowało, gazety typu Bravo Girl, koleżanki... Źle interpretuje sprawy, których nie rozumie, dziewczyny chcą być sexy, więc ona też, ale nie jest sexy, tylko śmieszna, niestety sama tego nie rozumie, uważa, że wszystko robi dobrze, nie wie, dlaczegu ludzie jej dokuczają. Nie całkiem rozumie bycie sexy i inne podstawowe sprawy, mniej wiecej na tej zasadzie to, jak sądzę, działa.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kazuś
Mroczny zaklinacz klawiatury



Dołączył: 16 Kwi 2008
Posty: 2177
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Z Niska

PostWysłany: Pon 18:22, 09 Cze 2008    Temat postu:

Kochana jeśli ma 16 lat i takie podejście to jest to przynajmniej średnie upośledzenie.
Jak ja byłam w podstawówce to nie malowałam się wyzywająco i nie nosiłam spódniczek mini. Nie chciałam być seksowna.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Idi
Cytatomiotacz



Dołączył: 19 Kwi 2008
Posty: 538
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 18:42, 09 Cze 2008    Temat postu:

I chwała Ci za to. Ja również nie malowałam się ani nie nosiłam mini, ale chcialam to robić. Malować się lubiłam, ale tylko jak byłam u babci, bo mama nie pozwalała. Myślałam ciągle o chłopakach, podrywaniu... W ogóle to koszmar wtedy był. O tym można by mówić i mówić, na przykład to, że na czaterię wchodziłam pod nickiem laska11. Ale nie będę się rozpisywać, wyrosłam i teraz się z tego śmieję, mam nadzieję, ze ktoś się zajmie Sylwusią, a ona również za parę lat będzie się z tego śmiać.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kazuś
Mroczny zaklinacz klawiatury



Dołączył: 16 Kwi 2008
Posty: 2177
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Z Niska

PostWysłany: Pon 18:54, 09 Cze 2008    Temat postu:

To powiem, że bardzo wcześnie zaczęłaś. Ja pierwszego chłopaka (ale w jednej, jedynej sztuce) zaczęłam podrywać pod koniec szóstej klasy. Czyli miałam 12 lat. Ale to był jednorazowy wybryk. Choć w drugiej gimnazjum byłam niezłe ziółko... I teraz też czasem to ze mnie wychodzi. Mimo moich faz na poligamię zawsze lubiłam facetom imponować intelektem, a nie tyłkiem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Idi
Cytatomiotacz



Dołączył: 19 Kwi 2008
Posty: 538
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 19:00, 09 Cze 2008    Temat postu:

Ale ja nigdy nie miałam chłopaka! Nawet teraz, naprawdę. Zawsze kończyło sie tylko na gadaniu, czasem wychodziłam z koleżanką (tą, którą "uczyłam być nastolatką") i niby na chłopaków, ale nigdy to na nic się nie zdawało. No ale w sumie naprawdę młoda byłam.
Teraz na razie nie chcę mieć chłopaka i wiesz co powiem? Bardzo się cieszę, że tak szybko zaczęłam. Myślę, że każda dziewczyna, a przynajmniej większość, przechodzi w życiu takie fazy i gdybym ja nie przeszła tego tak wcześnie, to pewnie miałabym je teraz. Czyli byłabym o wiele głupsza, myślałabym o podrywaniu, zakochiwaniu, cały czas chłopaki... Naprawdę dzięki temu, ze tak wcześnie zaczełam, tak wcześnie skończyłam, co oznacza, że dojrzałam. Niektórym zajmuje to wolniej.
I to jest chyba wielka zaleta Bravo i innych podobnych.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Hagath
Łup Grzebać



Dołączył: 17 Kwi 2008
Posty: 313
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Poznań

PostWysłany: Pon 19:12, 09 Cze 2008    Temat postu:

A ja nie przypominam sobie momentu, kiedy za wszelką cenę chciałam podrywać, kokietować... Nie mówię, że go nie było, ale widocznie okres ten nie przebiegał na tyle burzliwie, by zapaść mi w pamięci. Gdy miałam 11 lat, chłopaki ze szkoły czy podwórka byli zupełnie nieatrakcyjni. Akurat przechodziła mi chyba wtedy faza zakochania w Angelo Kelly'm... Nie pamiętam, kto był jego następcą, ale pewnie jakiś inny długowłosy muzyk ;)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Idi
Cytatomiotacz



Dołączył: 19 Kwi 2008
Posty: 538
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 19:27, 09 Cze 2008    Temat postu:

Raczej nie do końca chodzi o podrywanie i kokietowanie. W ogóle, myślenie o chłopakach też się do tego zalicza. Jak popatrzeć teraz na opisy gg trzynastolatek (no dobra, pewnie nie masz na gg żadnych trzynastolatek), to tam we większości jest jakaś pseudopoezja o miłości. W stylu "Ja Cię kocham, a Ty mnie nie, nie rozumiesz, jak ranisz mnie!". I takiego czegoś bym nie chciała przeżywać, w ogóle uważam to za okropne, taka pseudomiłość. Nie mowię, ze miłość w tym wieku nie może się zdarzyć, ale to sporadycznie, są to naprawdę pojedyncze przypadki, a jak teraz cały tłum dziewczyn zacznie mówić, że one kochają? No to raczej przesada. I z tym całym "podoba mi się pewnien chłopak" i tak dalej, też przesadzają. Cieszę się, że już taka nie jestem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Hagath
Łup Grzebać



Dołączył: 17 Kwi 2008
Posty: 313
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Poznań

PostWysłany: Pon 20:08, 09 Cze 2008    Temat postu:

Akurat zakochania na śmierć i życie w wieku wczesnych lat nastu to nie jest żaden nowy wynalazek i nie ma tu co łapać się za głowę. Taki wiek i już. A poezja miłosna z gatunku "Na górze róże..." niestety niektórym z wiekiem nie mija. Tak samo, jak deklarowanie miłości aż po grób co tydzień nowemu obiektowi westchnień.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kazuś
Mroczny zaklinacz klawiatury



Dołączył: 16 Kwi 2008
Posty: 2177
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Z Niska

PostWysłany: Pon 20:10, 09 Cze 2008    Temat postu:

Aż po grób przez cały tydzień. Ktoś jeszcze pamięta zanalizowaną przez nas poetkę Kasię?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Falka
Psychopatyczna Mangusta



Dołączył: 24 Maj 2008
Posty: 673
Przeczytał: 4 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: z czeluści Tartaru
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 23:36, 09 Cze 2008    Temat postu:

Jak przez mgłę.
A propos miłostek nastolatków. Znam pewną parę. Przez pół roku robili do siebie podchody, przez pół roku, ta dziewczyna wypłakiwała mi się w rękaw, że ten chłopak jej nie chce. Jest dla niego tylko przyjaciółką i to wszystko, tak jej mówił. Okazało się, że on jest w niej zakochany, mówił tak tylko dlatego, że bał się odrzucenia. Teraz są razem, mieli mały kryzys ostatnio, ale już jest dobrze. Znam dobrze tę dziewczynę i wiem, że to coś poważnego. Gdy mówią sobie "kocham" czuć, że nie są to puste słowa. Trzeba dodać, że on ma lat szesnaście, ona piętnaście.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
tesska
Tanie Bravo



Dołączył: 30 Maj 2008
Posty: 63
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrzosowisko

PostWysłany: Wto 2:11, 10 Cze 2008    Temat postu:

A propos miłostek nastolatków - przeżyłam takie podchody, tyle że trwały sześć lat. Raz on był w stanie się zdeklarować, raz ja, w międzyczasie oboje zaliczyliśmy po cholernie burzliwym związku. W końcu jednego dnia stwierdziliśmy, że nie mamy nic do stracenia i porozmawialiśmy szczerze. Bajka trwała trochę ponad miesiąc, po kolejnym miesiącu nawet nie miałam ochoty po nim płakać. Ale że mnie kochał szczerze, jestem pewna. Ja jego też. Oboje byliśmy pewni, że to coś poważnego, wszyscy nasi przyjaciele też. I co z tego?
Nie twierdzę, że tamtej parze nie może się udać, ale jestem bardzo sceptycznie nastawiona do wielkiej nastoletniej miłości. Bo zwykle bywa niezwykle gorąca, ale krótkotrwała.

A co do Sylwusi - panienka nie jest słodka i nie myśli jak dziesięciolatka. Jest po prostu infantylna do bólu. Psycholog z programu słusznie zauważyła, że uwielbia zwracać na siebie uwagę - chce, żeby gwizdano, chce, żeby ją uwielbiano. Znalazła na to sposób - bardzo różowy - i osiąga, co chciała. Ale z drugiej strony jest po prostu pusta, prowokuje chłopaków, choć nie zamierza spełniać prowokacji, faceta ma po to, żeby ją uwielbiał i żeby jej kupił koronę. Podejście do siostry: "różowy jest mój, to ukradnę ci stanik"... Jeśli ktoś ma 16 lat, a zachowuje się na 6, to albo jest kretynem, albo jest niedorozwinięty. W pierwszym wypadku - jeśli robi to celowo, na pokaz, w drugim - jeśli nie zdaje sobie z tego sprawy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ghost Rider
Argus Filch



Dołączył: 16 Kwi 2008
Posty: 430
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Ankh-Morpork
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 12:29, 10 Cze 2008    Temat postu:

Ja kiedy miałam 10-13 lat jeździłam sobie z moimi trzema kolegami na rowerach i bawiliśmy się w wojnę. Nigdy, przenigdy nie chciałam nikogo podrywać. Poczekam, aż będę widziała w tym jakiś sens.

Co co Sylwusi - wydaje mi się, że ona ma upośledzenie umiarkowane. Po prostu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kazuś
Mroczny zaklinacz klawiatury



Dołączył: 16 Kwi 2008
Posty: 2177
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Z Niska

PostWysłany: Wto 13:26, 10 Cze 2008    Temat postu:

Cóż jak miałam 15 lat to byłam z pewnym chłopakiem. Przez półtora roku. Rozpadło się i bardzo dobrze.
Zresztą ja jestem mniej więcej stała w uczuciach (jednego gościa podrywałam przez 3 lata z małymi przerwami, z mojego obecnego podrywałam pół roku, a drugie pół ze sobą jesteśmy), ale nie twierdzę, że moje fascynacje są poważne. Takie raczej chwilowe kaprysy. Tyle, że chwila jest całkiem długa.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ptaszniczka
Anioł Struś



Dołączył: 20 Kwi 2008
Posty: 1331
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Górna półka działu "Koszmary".

PostWysłany: Wto 15:20, 10 Cze 2008    Temat postu:

Hm. Osobiście nigdy nie traktowałam chłopaków jako "zajebistych, seksownych gości", tylko po prostu jako kumpli. Zauroczyłam sie może ze dwa razy; pierwszy w przedszkolu, nawet jakiś czas ze sobą "chodziliśmy" (chociaż ograniczało się to do witania trochę częściej, niż z innymi), drugi w czwartej klasie podstawówki, ale niczego nie okazywałam, bo nie chciałam zepsuć koleżeńskich stosunków miedzy nami.
Co innego moja kolezanka - w ciągu całej podstawówki zakochała się... *liczy* OSIEM razy, przy czym co przerwę latała wokól swojego obecnego obiektu i wrzeszczała "<imię chłopaka>, kocham cię!!!". Wyjąwszy jeden przypadek, kiedy kolega uprzejmie jej wyjaśnił, że nic do niej nie czuje, była coraz bardziej nienawidzona przez swoje "obiekty westchnień". Jeśli chodzi o mnie, jej "przyjaciółkę", właczałam sie tylko wtedy, kiedy oni krzyczeli, bym ja od nich zabrała. Na szczęście, przeszło jej.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Falka
Psychopatyczna Mangusta



Dołączył: 24 Maj 2008
Posty: 673
Przeczytał: 4 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: z czeluści Tartaru
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 20:07, 10 Cze 2008    Temat postu:

Ja "zaliczyłam" jeden, krótki związek. Trwał może tydzień, bo zrozumiałam, że tak naprawdę go nie znam. Teraz się dobrze dogadujemy i zapomnieliśmy o całym incydencie. W podrywaniu chłopaków też nie widzę nic fascynującego. W szkole podstawowej zawsze się z nimi dobrze dogadywałam, bo lubiłam sport i jakieś zabawy. Wszystkie koleżanki mi zazdrościły, bo one na siłę chciały się przypodobać. Teraz, w gimnazjum mam kolegów, tylko kolegów, z którymi mogę pogadać o wszystkim.

Znam dziewczynę, która chłopaków odznaczała na ścianie. Jedna z moich znajomych „chodziła” z dwoma chłopakami jednocześnie. Jeden był w szkole, drugi po. Na przystanku całowała się z tym pierwszym, podjechał autobus, czekał na nią drugi, nie zdążył kierowca zamknąć drzwi, już tonęła w objęciach drugiego.

Sylwusia… wszystko zostało już powiedziane. Nie będę powtarzać tego co mówiliście, bo to nie ma sensu. Jest typową dziewczyną, której marzy się” gwiazdorstwo” i tyle.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Idi
Cytatomiotacz



Dołączył: 19 Kwi 2008
Posty: 538
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 14:14, 26 Cze 2008    Temat postu:

O Boże...
[link widoczny dla zalogowanych]
Jej fotka.
Na zdjeciach wyglada na w miarę normalną. W o mnie pisze, że to był chwyt telewizyjny. Ale to, co ona tam wypisuje... Własnie zmieniłam swoje zdanie o niej. Oczywiście na gorsze.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Hagath
Łup Grzebać



Dołączył: 17 Kwi 2008
Posty: 313
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Poznań

PostWysłany: Czw 15:19, 26 Cze 2008    Temat postu:

Czyli nie jest po prostu głupiutka. Jest też zarozumiała.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ghost Rider
Argus Filch



Dołączył: 16 Kwi 2008
Posty: 430
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Ankh-Morpork
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 16:37, 26 Cze 2008    Temat postu:

Ona... mieszka... w moim... mieście. [Idzie pakować walizki i rezerwować bilet na Honolulu].
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Krzysiek
Ravenclaffczyk



Dołączył: 21 Kwi 2008
Posty: 341
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Z Annuminas
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 17:37, 26 Cze 2008    Temat postu:

Ghost Ty mieszkasz w krakowie ?!

Ostatnio zmieniony przez Krzysiek dnia Czw 17:38, 26 Cze 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dizzy
Creazy Nastolatka



Dołączył: 15 Kwi 2008
Posty: 178
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: z Nieba dla Demonów

PostWysłany: Czw 20:26, 26 Cze 2008    Temat postu:

Co do miłości nastolatków. Nikt tak naprawde nie wie co to miłość. Skąd możemy wiedzieć co dzieje się w sercach młodych? Może oni naprawdę czują do swojego chłopaka/dziewczyny coś, co inni określają mianem miłości? Nikt nie chce im wierzyć, bo słowo "kocham" jest teraz nadużywane. Ja osobiście mam chłopaka, którego poznałam przez internet. Jest starszy, mieszka daleko, ale moi i jego rodzice nas akceptują. Przeprowadza się dla mnie do mojego miasta na studia. Jest nam dobrze. Mam niezbite dowody na to, że mnie nie zdradza. Gdy go widzę czuję dreszcz, co dopiero gdy się całujemy/przytulamy. Zrobiłabym dla niego wszystko. Czy to jest miłość? Jesteśmy ze sobą od roku. Mamy za sobą kilka poważnych kłótni. Nadal jesteśmy ze sobą i nie możemy bez siebie wytrzymać kilku dni...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kazuś
Mroczny zaklinacz klawiatury



Dołączył: 16 Kwi 2008
Posty: 2177
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Z Niska

PostWysłany: Czw 21:49, 26 Cze 2008    Temat postu:

Dizzy urzekła nas Twoja historia, ale dlaczego kolejny raz?

Dizzy napisał:
nie możemy bez siebie wytrzymać kilku dni...

To akurat jest dla mnie mało przekonywający dowód. Jakoś uważam, że w związku liczy się również umiejętność wytrzymywania bez siebie.

A poza tym... Wiesz byłam niewiele starsza od Ciebie gdy zaczęłam być z pewnym chłopakiem. Byliśmy ze sobą półtora roku. Wtedy myślałam, że to miłość. Dziś wiem, że zauroczenie. Niefortunne zresztą. Nie mówię, że Twój związek się rozpadnie, ale statystyki są bezlitosne. Związki takie jak Twój bardzo rzadko trwają dłużej niż dwa lata (określony przez psychologów średni czas trwania pierwszej fascynacji). Z deklaracją o dozgonnej miłości poczekałabym na Twoim miejscu jeszcze trochę.


Ostatnio zmieniony przez Kazuś dnia Czw 21:51, 26 Cze 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
tesska
Tanie Bravo



Dołączył: 30 Maj 2008
Posty: 63
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrzosowisko

PostWysłany: Pią 3:33, 27 Cze 2008    Temat postu:

Dwa lata? Cholera, moje ledwo przekraczają dwa miesiące, a niedługo wyniki matury odbieram...

A profil Sylwusi na fotce - cudo!
Zarozumiała, nadęta i głupia - jaka rozkosz ^^
I słodko przeplata teksty - "mam was gdzieś" i "nienawidzę, jak ktoś mnie ocenia". Albo: "mówię zawsze szczerze" i "zajebista ze mnie aktorka, nabrałam 98% z was". I tak w kółko. Konsekwentna do bólu. Pomijając już fakt, że jak jej tak zwisa i powiewa opinia, to po co się broni tekstem, ze to była poza? Po co non stop pisze, że jej to wisi? Widocznie nie jest jej to aż tak obojętne, skoro zapomnieć nie może.

A jak do tego dodać jej gust... (wygląd profilu chociażby)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.antsweet.fora.pl Strona Główna :: Portale do stron różnych Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
     www.antsweet.fora.pl: Przyległość blogowa.     
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group   c3s Theme © Zarron Media
Regulamin